Mam Talent – jedyny ciekawy program w nowej ramówce

ZASADA W TELEWIZJI JEST DZIŚ jedna. Mamy się bawić. Nieważne, czy kibicując tancerzowi, żonglerowi lub wirtuozowi piły albo pralki bębnowej, bo i takie indywidua będziemy tej jesieni mogli podziwiać w nowym show TVN „Mam talent„. Premierowe superwidowisko z tego gatunku przygotowała w tym sezonie każda stacja. Polsat – idąc tropem sukcesu „Idola” – „Fabrykę gwiazd”, TVP jak to TVP – trochę nie na czasie – „Fort Boyard”, w oryginalnej wersji emitowany we Francji już od 18 lat. To, że idzie nowe, nie znaczy wcale, że stare odchodzi w niepamięć. Tańce na lodzie, śpiewy gwiazd i temu podobne klimaty oczywiście powrócą. Patrząc na niezmieniające się od kilku sezonów szczyty zestawień oglądalności, które programy z gatunku show okupują, trudno się zresztą temu dziwić.

Nikt już nie sili się na wojny serialowe. Nowości w tym gatunku TVN przygotował całą jedną („Brzydulę Ulę”), Polsat całe dwie („Agentki” i „Na kocią łapę”), a oba kanały publicznej trzy („Ojciec Mateusz” z Arturem Żmijewskim w roli księdza, kryminalny „Wydział zabójstw” i patriotyczny „Czas chwały”).

Jurorzy Mam Talent

Jurorzy Mam Talent

Telewizje zadbały za to o kompromitujące show z gatunku ekstremalnie głupich. Polsat w programie „Powiedz prawdę” będzie przepytywał ludzi ze szczegółów na temat ich życia, także intymnego, prawdomówność uczestników badając wariografem (sic!); TVP1, chyba w ramach misji, ma zamiar służyć jako biuro pośrednictwa matrymonialnego w programie „Mamy mamy”, pokazując samotne matki poszukujące drugiej połowy, a TV4 będzie podglądać życie pary: Joli Rutowicz i Jarka Jakimowicza. Jeśli nie macie pojęcia, kto to, tym lepiej dla was.Na margines marginesu spadły publicystyka i dokumenty. Ba, nawet Bronisław Wildstein w nowym autorskim programie – jak zapowiada – bardziej niż publicystą będzie śledczym. W śledczych, niestety, musicie zamienić się także i wy (o ile macie szczęście posiadać kablówkę), by w zalewie stacji tematycznych i setek propozycji coś ciekawego wyszukać. Czasy kilku stacji, w których każdy mógł znaleźć coś dla siebie, mamy już za sobą.

Kuba Wojewódzki
Najpierw spadł program – z niedzieli na wtorek, później oglądalność, wreszcie upadek zaliczył Kuba. Trudno nie mieć wrażenia, że rola jurora w „Mam talent” to degradacja. On zaprzecza. Zarówno temu, że to powtórka z rozrywki („Idola”), jak i że szło o pieniądze. – Dzięki Dodzie jurorowanie sięgnęło poziomu rynsztoka, aleja chcę reprezentować inny poziom – tłumaczy.

Agnieszka Chylińska
Gdy 1 kwietnia 2007 roku Agnieszka Chylińska poprowadziła serwisy informacyjne w TVN24 i „Dzień dobry TVN”, nie było jeszcze powodu do niepokoju. Wiadomo – prima aprilis. Tym razem nie chodzi o żarty. Chylińska została jurorkąw „Mam talent”. I bawi nie tyle sam fakt jurorowania, ile to, kogo przyjdzie jej oceniać. Spece od żonglerki bezdotykowej, wirtuozi piły i pralki bębnowej czy ludzie tańczący z psami i wężami
– to tylko niektóre z indywiduów, które zagoszczą w show TVN. A na galę finałową proponujemy zaprosić Kevina Costnera. Niech dla odmiany zatańczy z wilkami.

Szymon Hołownia
Dziennikarska kariera Hołowni kwitnie, choć poważny dotąd publicysta (pisuje w dziennikach i tygodnikach) i szef stacji Religia.tv (a w przerwach kandydat na członka zakonu dominikanów – dwukrotnie przebywał w nowicjacie) zdecydowanie spuszcza z tonu. Od jesieni będzie zabawiał widzów programu TVN „Mam talent”. Ambicją ściągniętej z Zachodu superprodukcji jest z jednej strony zaopiekowanie się superutalentowanymi (w dziedzinie dowolnej) Polakami, z drugiej prześcignięcie samych siebie, a więc posadzenie przed telewizorami większej liczby ludzi niż przy „Tańcu z gwiazdami”. Patrząc na wcześniejsze dokonania Hołowni, trudno nie odnieść wrażenia, że nieco zbłądził, ale błądzić jest rzeczą ludzką, a w poczet świętych i błogosławionych przyjmowani są często byli grzesznicy. Zatem głowa do góry, panie Szymonie. Wciąż są szansę na świętość. Coraz większe.

źródło: Przekrój

Podziel się linkiem:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop