Mam Talent – czyli Obciach TV ?

W subiektywnym rankingu traktującym o obciachu telewizyjnym, przeprowadzonym przez tygodnik Newsweek został uwzględniony program Mam Talent. Jednak na pocieszenie trzeba dodać że nie znalazł się na pierwszym miejscu. Według redaktorów czasopisma najgłupszym programem jest
„Gwiazdy tańczą na lodzie” który otrzymał ocenę 6 w skali głupoty. Na kolejnym miejscu znalazł się program „Jak oni śpiewają” emitowany na Polsacie, który otrzymał ocenę 5 we wspomnianej  skali. Kolejne miejsce zajmują „Fabryka Gwiazd” (notabene konkurencja dla Mam Talent), „Mamy mamy”, „Istne szaleństwo” oraz „Ranking gwiazd” dopiero potem pod koniec stawki uwzględniony został program TVNu, który w skali głupoty otrzymał ocenę 3. Jednak to właśnie program Mam talent może poszczycić się największą widownią spośród wymienionych. Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu odnoszący się do programu Mam Talent:

Tańczą, jeżdżą i śpiewają. Poświęciliśmy się i obejrzeliśmy wszystkie telewizyjne pokazy z gwiazdami. Efekt – nasz ranking najgłupszych programów w polskiej TV. – Dobry zespół jest po to, by dupy szalały – Agnieszka Chylińska, jurorka Gdyby w eliminacjach wystartował Albert Einstein wraz ze swoim mało efektownym równaniem E=mc2,  z całą pewnością nie pojawiłby się nawet na wizji. Co innego facet (Dawid Oramus przyp. red.), który próbował umieścić we własnym nosie wielki gwóźdź. To dopiero jest talent! Na szczęście pośród gromady przedziwnych postaci, których lepiej niż „mam talent” opisuje raczej fraza „mam fioła”, zdarzają się także ludzie naprawdę nietuzinkowi. Jak na przykład niewidoma dziewczyna obdarzona pięknym głosem albo góral potrafiący grać Bacha na liściu. Na takie perły patrzy się z prawdziwym podziwem i szacunkiem.

Gorzej, kiedy jurorzy pastwią się nad świadomym swoich umiejętności 12-letnim mistrzem tańca boogie electro (Kamil Kucharzewski przyp. red.), doprowadzając do łez i jego, i czekającą za kulisami matkę. Mam i babć jest tu zresztą wiele, ich rolą jest właśnie płacz i wyciskanie wzruszeń. Żeby było łatwiej ten efekt osiągnąć, kiedy widzimy babcię, w tle zawsze jest smutna muzyczka.  Kiedy zaś jurorzy wjeżdżają na szczyt wieżowca na posiedzenie, towarzyszy im scenografia jak z  „Matriksa”. Ta charakterystyczna dla TVN dbałość o formę jest czasami groteskowa. – Włożyliśmy wiele wysiłku, by to wszystko ładnie wyglądało, ładnie się świeciło – mówił na konferencji szef programowy TVN Edward Miszczak. W kulisach snują się prowadzący show: Marcin Prokop i Szymon Hołownia. Zaczepiają uczestników, komentują werdykty jury, dworują sami z siebie. Ich rola nie jest do końca jasna – chyba również dla nich samych. Na wspomnianej konferencji juror Kuba Wojewódzki przyznał, że się obawiał, iż program będzie miał momentami jarmarczną estetykę. No i wykrakał.

Podziel się linkiem:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop