Mocne strzały w Mam talent

Zapytana o to, kogo z jury bała­by się najbardziej, odpowiada, że Wojewódzkiego i Chylińskiej. – To o nas mówi się, że jeste­śmy surowi i krytyczni. Nam dory­sowuje się diabelskie ogony i rogi, ale proszę mi wierzyć, że czasami nie taki diabeł straszny, jak go malują. Kuba wyrobił sobie opinię tego, który straszy i miażdży, a ja postrzegana jestem jako ostra i bez­czelna. Muszę jednak przyznać, że jeszcze nikt mnie w tym progra­mie nie sprowokował. Owszem, bywam niemiła, ale prężę bicepsy i dziary mi ożywają tylko wtedy, gdy ktoś nie dość, że nie ma talentu, to jeszcze do tego jest bezczelny i prze­konany, że jest rewelacyjny – wy­jaśnia Agnieszka Chylińska. Program „Mam talent” to popu­larny na całym świecie show, w któ­rym wystąpić może każdy. Waru­nek jest tylko jeden, trzeba mieć ta­lent i go zaprezentować. – Tak naprawdę więcej było momentów załamywania rąk niż bicia brawa. W każdym z miast, które odwiedzaliśmy, pojawiało się co najmniej kil­ka mocnych strzałów, jak chocia­żby dziewczynka, która głosem jak dzwon zaśpiewała piosenkę Czesła­wa Niemena. To zresztą jedna z naszych silnych faworytek Mam Talent – mó­wi Agnieszka Chylińska. Na castingi do polskiej edycji zgłosiło się po­nad 4 tys. osób, z tego ponad 300 zostało przesłuchanych przez juro­rów. Ze wszystkich zaprezento­wanych talentów jury, w którym oprócz Agnieszki Chylińskiej zna­lazł się Kuba Wojewódzki (45 l.) i Małgorzata Foremniak (41 l.), mu­siało wyłonić 32 półfinalistów. Za­danie nie należało do łatwych. – Nie chciałam, żeby mój udział w tym programie był sekundowa­niem przeciętniakom, bo wtedy byłabym nieprawdziwa wobec wi­dzów. Z drugiej jednak strony mo­mentami ciężko mi było krytyko­wać dzieci, które w tańcu myliły kroki. W krytykowaniu młodszego pokolenia w Mam Talent o wiele lepsza jest Mał­gosia – śmieje się piosenkarka. – Żartobliwie dodaje też, że udział w takim programie jest dla niej mi­łą odmianą po dwóch latach siedze­nia z synem w domu. – Ten show jest szczery. Byłam ciekawa, czy po­trafię schować własne „ego” i życz­liwie oceniać te prawdziwki, które przychodzą, skupiając się na ich umiejętnościach.

Podziel się linkiem:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop