Ziemowit Świtalski po programie Mam Talent

Ziemek Świtalski zaskoczył widzów i jury programu Mam talent jazzową grą na fortepianie i swoim talentem show-mana. Ale najważniejszą publiczność ma w domu: to mama i… – Biszkopt, Mleczko, Szara oraz Alfa i Szarik – Ziemek wylicza swoje koty i psy, znajdy, które państwo Świtalscy ratowali i przygarniali. Trema jest mu obca. – Kiedyś na spotkaniu wybitnego pianisty Adama Makowicza z dziećmi – opowiada pani Ola – syn wstał i powiedział: „Pan już dla nas zagrał, a czy ja mogę zagrać dla pana?”. I zagrał, a potem wzięli się za ręce i razem ukłonili. Nie można go było oderwać od pianina Ziemek spogląda poważnie spod płowej grzywki. Po chwili zaczyna kręcić się niespokojnie, tyle ma do opowiedzenia, tyle chce zagrać… Właśnie odwiedził swoją ukochaną panią od muzyki, Tarsylię Jędrzejczak, pierwszą nauczycielkę nut i gry na pianinie.

Rok temu, po pierwszej lekcji, szczęśliwy wykrzykiwał do wszystkich: „Zostanę Szopenem, zostanę Szopenem!”. – Gra to jego prawdziwa pasja – mów pani Tarsylia o swoim ulubionym uczniu, który już w wieki 4 lat prosił, by rodzice kupił mu pianino. Dostał je na gwiazdkę dwa lata później. Mama Ziemka, pani Ola, mówi o nauczycielce, że potrafił; nie spać w nocy, żeby coś ciekawego wymyślić chłopcu do grania, i że to wielkie szczęście że na siebie trafili. – Musiałam uważać, żeby tych małych rączek, „aparatu gry”, za mocne technicznie nie obciążać. – wspomina nauczycielka. Ziemek znany nam z Programu Mam Talent – Przechodził etapy nauki galopem, błyskawicznie nauczył się czytania nut. Po lekcji nie mogłyśmy go oderwać od klawiatury.Teraz chłopiec ma 7 lat chodzi już do pierwszej klasy szkoły muzycznej, uczy się też śpiewu. Ćwiczy, w domu wyśpiewuje gamy, poważnie składając ręce na wysokości przepony. – Nieustannie „próbuje”, czasem muszę go prosić o chwilę przerwy – mówi cierpliwa mama. W wolnych chwilach Ziemowit chodzi z babcią na akrobatykę i aikido. Jeżdżą razem na rowerach, bawią się także wspólnie autami. – Babcia jeździ też na rolkach – dodaje Ziemek z dumą. Ktoś pyta, czy to dobrze dla dłoni pianisty, tyle sportów? Tata, pan Piotr, uważa, że ktoś wygimnastykowany jest mniej podatny na urazy. Poza tym kto wie, jaką drogę Ziemek wybierze w przyszłości. Jedno jest pewne talent, którym został obdarzony ten chłopiec.

Ostatecznie może być siostrzyczka Ziemek jest zwykłym uczniem, pierwszakiem. Czasem robi się wokół niego zamieszanie, kiedy dziewczęta, często starsze, chcą sobie zrobić z chłopcem zdjęcie czy proszą o autograf. Pisze wtedy wielkimi literami swoje imię i maluje pod nim zygzak. – Taki znak Zorro – śmieje się mama. Ale woli sam robić zdjęcia niż pozować, to jego kolejne hobby. W Wigilię zagrał i zaśpiewał rodzicom w świątecznym prezencie kilka kolęd. Na swój wymarzony prezent będzie musiał jednak jeszcze poczekać. – Prosiłem św. Mikołaja o braciszka, ostatecznie może być siostrzyczka – wyznaje chłopiec.

Podziel się linkiem:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop